Czy to jest film fantasy, czy SF - kwestia sporna. Dla mnie jak najbardziej SF. Skoro takie filmy jak Star Wars, Fleshgordon czy Batman uważane są za sci-fi, to czemu nie Thor.
Film opowiada o przygodach syna Pioruna, wplatając w historię Asgardu ziemskie rozterki zagorzałej maniaczki tęczowego tunelu (nie mylić z tęczą). Cała ta kraina Asgardu jest nieziemsko bajeczna i mocno fantastyczna. Thor, niczym Supermen pokonuje swoich wrogów, wykorzystując do tego tylko młotek. A raczej Młot. Narzędzie to jest dosyć magiczne lub jakby to powiedzieli na Ziemi - niewyjaśnione naukowo. Jeżeli ktoś nie lubi filmów z grupy Superhero to niech się za niego nie zabiera.
Gruby minus filmu: nieudane sceny rozstania - mocno naciągane, nieudane aktorsko i powielone z innych filmów ("kiedyś po Ciebie wrócę", "Będę czekać" - czy coś takiego). Muzyka umknęła mi bokiem, więc nie była jakaś cudowna. Za to spodobał mi się efekt końcowy grafików. Wszystkie te kosmiczne zamki, komnaty - niesamowity widok.
6/10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-22-2011 09:23 PM przez scarlett.)
09-22-2011 09:00 PM
Saphron
Member
Liczba postów: 127
Dołączył: Nov 2010
Reputacja: 1